Nadal nie mogę uwierzyć w to,że chodzę z Niallem.No po prostu nie dociera to do mnie.Siedzę właśnie w swoim pokoju.W ręce trzymam telefon.Od godziny piszę z moim nowym chłopakiem.O jeju muszę siprzyzwyczaić.Zaśmiałam się sama z siebie.Po chwili poczułam wibrację.Spojrzałam na wyświetlacz.Kolejna wiadomość od mojego Niallerka
Ni:Jesteś wolna?
Sel:A co?-Usłyszałam pukanie
Ni:Otwórz drzwi-Z telefonem w ręce poszłam otworzyć drzwi od mojego pokoju.W progu stał Niall.Przytuliłam go jak najmocniej
Ni:No witam moją dziewczynę-Pocałowaliśmy się.Odpowiedziałam Niallowi na jego ostatnią wiadomość
Sel:Dla ciebie to ja zawsze jestem wolna-Blondyn uśmiechnął się do telefonu
Ni:Na pewno zawsze?
Sel:No przepraszam,kto od koncertu się z tobą spotyka?
Ni:Nie tylko ze mną-Spojrzałam w jego cholernie błękitne oczy
Sel:Bo Louis zawsze z nami był.ale gdyby go nie było?
Ni:To byś była tylko ze mną?
Sel:No i poco się pytasz,jak i tak znasz odpowiedz?-Nialler zachichotał.Najchętniej to bym zrobiła tak,żeby on się zawsze śmiał,ponieważ kocham ten jego zniewalający śmiech.Jest taki charakterystyczny,że z żadnym innym śmiechem bym nie pomyliła
Ni:Pytam się,bo chcę znać odpowiedz z Twoich ust
Sel:Tak bym była tylko z Tobą-Nialler zaczął tańczyć Irlandzki taniec.Nie mogłam przestać się z niego śmiać
Sel:Niall przestań-Dusiłam się ze śmiechu
Ni:No i co cię tak bawi?.Co już sobie potańczyć nie mogę?-Irlandczyk się naburmuszył.Pogłaskałam go po policzkek
Sel:A czy ja ci zabraniam tańczyć?
Ni:A kto się ze mnie śmiał
Sel:Czy widziałeś może moją mamę?-Próbowałam zmienić temat,ale Niall to zauważył
Ni:Nie odwracaj kota ogonem
Sel:Ja wcale nie odwracam,tylko się zapytałam
Ni:Gdybym jej nie widział,to bym tutaj nie był-Ominęłam go i zeszłam po schodach na dół
W salonie siedziała moja mama.Usiadłam obok niej.Po chwili zjawił się również Horan
Sel:Mamo czy to Ty wpuściłaś Nialla do domu?-Moja rodzicielka się na mnie spojrzała
M:Tak,a co?
Sel:To dlaczego,ja nie słyszałam?
Ni:Bo byłaś zajęta pisaniem ze mną,a tak po za tym to ja zapukałem,a nie dzwoniłem-Przytuliłam go
Sel:Czy to miała być taka mała niespodzianka?-Podniosłam jedną brew do góry
Ni:Powiedzmy
Sel:Mamo,jak Lou?
M:Dzisiaj znowu się spotykamy-Poraz kolejny tego dnia strasznie się ucieszyłam
Sel:Coś mi się wydaje,że wyjdzie z tego coś więcej niż tylko przyjaźń
M:Przecież ja mam tylko 30 lat
Sel:No właśnie,a nasz Tomlinson ile ma?-Przeniosłam swój wzrok na Nialla,który pisał coś w telefonie
Ni:Louis ma 22 lata
M:To o osiem lat starszy,nie ma opcji
Sel:Mamuś zawsze jest jakaś opcja,albo Louis zapyta ci się o chodzenie,tak jak mi wczoraj Horanek,albo rzeczywiście postawi tylko na przyjaźni
M:To co ja mam obstawiać?-Wzięłam głęboki oddech
Sel:Na razie nic,bo obstawisz naprzykład to,że Louis zapyta ci się o chodzenie,a tak nie będzie.I co w tedy zrobisz?
M:Będę załamana-Niall się zaśmiał-Oby dwie się na niego spojrzałyśmy
Ni:Przepraszam,bardzo
Sel:Dlatego poczekaj i zobacz co się stanie-Niall znowu się zaśmiał.Wstałam lekko wkurzona
Sel:Co Ty odpierdzielasz?
Ni:Nic,tylko coś zobaczyłem
Sel:I tak to cię rozbawiło tak?-Niall wydał być się zdziwiony moim zachowaniem
Ni:No tak,a co miałem płakać?-Usiadłam spowrotem na kanapie.Niall objął mnie w pasie
M:No dobrze,to ja pójdę się uszykować-Pokiwałam głową.Niall przybliżył się do mnie
Ni:A ty nie bądź na mnie taka zła-Poczułam jak muska mój policzek
Sel:No przepraszam,ale rozmawiam sobie z moją mamą,a Ty momentalnie zaczynasz się śmiać.Pomyślałam,że to z nas się śmiejesz
Ni:Ale wiesz przecież,że tak nie jest-Niall złożył na moich ustach pocałunek
Sel:To już tak nie rób
Ni:Nie zrobię-Splotłam nasze palce.
Sel:A tak po za tematem,to kiedy macie kolejny koncert?
Ni:Nie wiemy jeszcze.Rozmawiałem z chłopakami dzisiaj rano,i Liam ma się dowiedzieć,a tak na marginesie to masz od nich pozdrowienia
Sel:A dziękuję,dziękuje,a może zaprosimy ich do siebie?-Niall się uśmiechnąl
Ni:To jest dobry pomysł,ale jak na razie ja muszę zmykać.Wiesz nagrywanie piosenek na nowy album
Sel:A jak będzie się nazywał?
Ni:Tego to ja ci już nie mogę powiedzieć-Zrezygnowana oparłam się o jego ramię
Sel:Przyjedziecie później?
Ni:Do ciebie zawsze-Poraz ostatni się pocałowaliśmy
Sel:To do później
Ni:O której mamy przyjechać?
Sel:O piątej-Nialler wstał
Ni:To do piątej-Zamknęłam za nim drzwi.Moja mama stanęła obok mnie.Cmoknęła mnie w policzek
M;To ja wychodzę
Sel:Powodzenia,a i jeszcze jedno o piątek przychodzą chłopaki okej?-Moja rodzicielka kiwnęła głową
M:Okej,może ja i Louis też wpadniemy?
Sel:Koniecznie-Zaśmialiśmy się.Moja mama opuścila busynek.Przekluczyłam drzwi.Poszłam przygotować wszystko na wieczór

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz